„Stany”, Kufel i przyjaciele

Wyobraźcie sobie krainę z pozoru surową, a jednocześnie różnorodną. Krainę otuloną jesiennym płaszczem barw. Krainę, gdzie wolność pachnie skórzanym siodłem i herbacianym aromatem kwiatów czarnego bzu. W tym miejscu zamiast zmiany czasu są po prostu wschody i zachody słońca, a dzień kończy się wtedy, gdy ostatni gość odejdzie od ogniska. To właśnie Izerbejdżan, którego piaskowe trawy były w ten weekend smagane górskim wiatrem i zjeżdżone przez wesołą drużynę pasjonatów koników polskich, którzy po swojemu obchodzili słowiański zwyczaj zwany dziadami…

Czytaj dalej „Stany”, Kufel i przyjaciele