„Stany”, Kufel i przyjaciele

Wyobraźcie sobie krainę z pozoru surową, a jednocześnie różnorodną. Krainę otuloną jesiennym płaszczem barw. Krainę, gdzie wolność pachnie skórzanym siodłem i herbacianym aromatem kwiatów czarnego bzu. W tym miejscu zamiast zmiany czasu są po prostu wschody i zachody słońca, a dzień kończy się wtedy, gdy ostatni gość odejdzie od ogniska. To właśnie Izerbejdżan, którego piaskowe trawy były w ten weekend smagane górskim wiatrem i zjeżdżone przez wesołą drużynę pasjonatów koników polskich, którzy po swojemu obchodzili słowiański zwyczaj zwany dziadami…

Czytaj dalej „Stany”, Kufel i przyjaciele

Koniki polskie, wygasłe wulkany i Szkot muzyk

Jesień nad przygranicznym Miłoszowem i Grabiszycami. I drużyna wesołych jeźdźców.

I’m still standing – jeszcze stoję – jak śpiewał Elton John. Wiem, że dawno nic nie pisałem, ale uroczyście oświadczam, że żyję. Jedynie nie było okazji do podzielenia się ciekawszymi wydarzeniami z okolicy. Tym razem żądny przygód fotograf spod Gryfowa dostał informację, że w pewien jesienny weekend do Stankowic (wsi przed Czochą) przyjedzie jego ulubiona ekipa koniarek i koniarzy z Wrocławia. Dwa dni podróżowali po Izerbejdżanie, próbowali lokalnej kuchni, ogrzewali się przy kominku i przy cieple jesiennego ogniska, śpiewali razem legendarne przeboje i odwiedzili kapliczkę Leopolda w Proszówce…

Czytaj dalej Koniki polskie, wygasłe wulkany i Szkot muzyk

Kufel, Mała M. i koniki polskie

Izerbejdżan, jak zwykliśmy mawiać na te cudowne i różnorodne przestrzenie, zawiera w swoich granicach wiele miejsc wartych uwagi fotografa. Są jednak takie lokalizacje, w których mam szczególne upodobanie (to samo mówią o sobie okoliczni mieszkańcy). Jedną z nich jest gierczyński Kufel. Najpierw jednak zgaszę iskrę w oku piwosza. Kufel to wzgórze, które ma w sobie wszystko: od genialnej panoramy Pogórza Izerskiego przez górskie łąki po alejki drzew, wytyczane dawnymi górniczymi ścieżkami. Właśnie w takich okolicznościach przyrody pomykałem z aparatem w ostatnich dniach. Wyszły z tego dwie rustykalne sesje zdjęciowe – jedna poświęcona mieszkającej tu Ani, jej córce Marzenie i wnuczce Matyldzie, a druga związana z konikami polskimi Asi i Grzesia z Agroturystyki Stadnina Izery w Stankowicach. Zdjęciom towarzyszyło tyle wydarzeń, że najlepiej, jeśli przeczytacie wszystko sami – zapraszam.

Freedom!

Czytaj dalej Kufel, Mała M. i koniki polskie