Plener ślubny w Gierczynie

Przynajmniej raz w miesiącu moje stopy doświadczają gierczyńskich pagórków, a konkretnie tych na tzw. “Fersztlu”, a więc najwyżej położonej kolonii tej wsi – znanej również jako Lasek. Przepiękna dolina, niegdyś tętniąca życiem, a dzisiaj schronienie od szeroko pojętej nowoczesności, miejskiego zgiełku i codziennej gonitwy. Chyba najwięcej wpisów i zdjęć na blogu pochodzi z tego miejsca, choć domostw jest tu ledwie kilka. I teraz czas na historię niesamowitą – w życiu nie przypuszczałem, że będę miał przyjemność uwieczniać “na tych pagórkach leśnych i łąkach zielonych” najważniejsze chwile w życiu młodej pary o “tutejszo-góralskim” rodowodzie. Agata i Leszek dali mi wolną rękę w poszukiwaniu pleneru do zdjęć ślubnych – autentycznie miałem poważny dylemat, bo miejsc “z klimatem” w naszej okolicy jest ho ho ho, a może i więcej, ale padło na “Fersztel”. Zapraszam na krótki foto-spacer z parą młodą…

Przyznajcie, że czerwona ludowa chusta panny młodej i wianek z bukietem polnych skarbów pasują tutaj jak nigdzie indziej 🙂

Czytaj dalej Plener ślubny w Gierczynie

Spotkanie z jeleniami i śnieżna przeszkoda

Jednym z moich ulubionych miejsc wypadowych po północnej części Gór Izerskich (czyli Grzbiecie Kamienickim) jest Gierczyn (Lasek). O tym miejscu już pisałem wiele razy, ale pierwszy raz byłem tam w środę przy okazji w miarę solidnej zimy. Wjechać tam autem bez napędu 4×4 nie jest tak łatwo, ale jakoś dało radę. Tego dnia miałem ambitny plan zdobyć w końcu Kamienicę (najwyższy szczyt Grzbietu), na którą szykowałem się już miesiąc temu, ale jak niektórzy pamiętają – mokre zwały śniegu i spacer w chmurach skutecznie mi to uniemożliwiły. Teraz słoneczna, pachnąca mrozem zima wręcz zachęcała do powtórzenia próby. Wysiadłem z auta i podążyłem drogą w górę, nie wiedząc jeszcze jak szybko moje plany pójdą się…

Jak na przedwojennej pocztówce – 100 lat temu to miejsce wyglądało prawie tak samo

Czytaj dalej Spotkanie z jeleniami i śnieżna przeszkoda

Koncert Vivaldiego w izerskim lesie

Zachęcony ostatnimi wpisami o Kamienicy (najwyższa góra Grzbietu Kamienickiego, na północ od Rozdroża Izerskiego) znajomej blogerki z Gierczyna (rozmowki-kobiece.pl), widząc w końcu pomyślne prognozy z możliwym oknem pogodowym, spakowałem sprzęt foto “na spontanie” w 20 minut i przebrany w strój włóczykija ruszyłem w stronę Gierczyna. To moja ulubiona baza wypadowa na spacery po Grzbiecie Kamienickim ostatnimi czasy. Zatem – w drogę!

Surowe, zamglone, tajemnicze – Góry Izerskie

Czytaj dalej Koncert Vivaldiego w izerskim lesie

Gierczyn-Lasek – śladami kopalń, kurortów i wymarłej wsi…

Na wiekowej, gierczyńskiej stojąc ziemi,
gdzie klimat surowy jak ozima skurczona trawa,
izerskich diabłów wypatruję w sieni,
opuszczonej ruiny, gdzie historii płynie lawa.

Tym razem zabiorę Was na spacer po typowo górskiej części wsi Gierczyn, położonej na południe od Gryfowa, a mniej więcej na zachód od Jeleniej Góry. Część ta nosi nazwę Lasek – a dawniej [czytaj – za Niemca] Förstel. Na zdjęciach zobaczycie kilka domostw i odrestaurowany hotelik górski, a ponoć przed wojną stało tu…ponad trzydzieści budynków. Zapraszam na wędrówkę po jednym z najdzikszych zamieszkanych miejsc w tej okolicy…

Mówiąc o tym miejscu, że jest zadupiem, prawimy mu tylko komplement.

Czytaj dalej Gierczyn-Lasek – śladami kopalń, kurortów i wymarłej wsi…