Izerskie zdjęcia na izerskiej płycie

Izerscy indianie 🙂

Co prawda nie chodzi o płytę Santany, Starego Dobrego Małżeństwa, czy innego Gawlińskiego, ale wartość jej swoją aurą nie ustępuje powyższym. Mowa o Andrzeju Stanisławie Góreckim, który pod artystycznym pseudonimem Izeryna, gra, nagrywa, śpiewa i to nie byle gdzie, bo w samej Chatce Górzystów!

Taki nasz lokalny izerski bard, który przybył tu zza wielkiej wody…zwanej Odrą. Poznałem go latem 2020 roku, gdy dosłownie co tydzień nogi prowadziły mnie do Chatki Górzystów. Tam dość często zostawałem do późnych godzin wieczornych i jak to w schronisku górskim bywa – przy ogniu świec, z gitarą i flaszką soku z gumijagód. Prawie za każdym razem w rogu głównej sali siadał gitarzysta i śpiewał o magicznych Izerskich, wprowadzając zebranych w górski błogostan. Co prawda nie poznaliśmy się bezpośrednio, ale myślę, że kojarzyliśmy się z widzenia, jak to kojarzą się stali bywalcy takich miejsc. Po pewnym czasie Andrzej trafił na moje zdjęcia, a ja na jego muzykę. Zaproponował, bym projektowaną przez niego płytę wzbogacił swoimi fotografiami Izerskiego Parku Nocnego Nieba. I nawet jeśli będą to utwory o lokalnym charakterze i równie tutejszym zasięgu odbiorców, to odnotowuję to na blogu, jako mój pierwszy raz na płycie/teledysku 🙂 W końcu to naprawdę fajna sprawa, kiedy dwóch artystów spod znaku Chatki Górzystów łączy swoje siły, by powstało coś izerskiego, magicznego – i Andrzej, i ja spędziliśmy w Chatce wiele wieczorów, obdarowując izerską społeczność sztuką w górskim wymiarze, amen.

W linku poniżej możecie posłuchać jednej z piosenek Andrzeja i przypomnieć sobie kilka zdjęć mojego autorstwa:

https://www.youtube.com/watch?v=ZCZjDDeJCd4